Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski

Kontrakt Trzebiatowski czyli prawie debata o Kontrakcie Samorządowym

 

W swoim zamyśle debata zakłada dyskusję i przynajmniej cień argumentów opozycyjnych, prezentacji stanowisk odrębnych lub próbę przekonania nie przekonanych. Mająca miejsce w środę w Trzebiatowie debata o kontrakcie samorządowym, zorganizowana przez burmistrz Zdzisław Matusewicza w pełnym tego słowa znaczeniu „debatą” nazwana być nie może. Niska frekwencja mieszkańców to pierwsze co przy tak ważkiej sprawie rzucało się w oczy. 

Na spotkaniu zjawili się, poza przedstawicielami Trzebiatowa, między innymi radni Gryfic wraz z osobą burmistrza Andrzeja Szczygła, przedstawiciele gminy Brojce oraz Karnic. 

Otwierając spotkanie Zdzisław Matusewicz zarysował pojęcie kontaktu samorządowego jako inicjatywy oddolnej opartej o aktywność gmin. Warto tutaj zauważyć, że taki kontrakt wedle wytycznych odgórnych może być zawarty pomiędzy co najmniej trzema sąsiadującymi gminami. Nacisk kładziony natomiast w takim przedsięwzięciu musi być na trzy zasadnicze pola działań:

- Rozwój i wsparcie organizacji pozarządowych i ekonomię społeczną

- Działania nakierowane stricte inwestycyjnie, w zapytania inwestorskie

- Reagować na największe deficyty rozwojowe w obrębie dedykowanym ów kontraktu.

Innymi słowy kontrakt samorządowy ma pokazywać dysfunkcje w danym regionie i tym samym proponować, realne metody i rozwiązania. W swoim założeniu jest on oparty o analizę braków. 

- Chcemy przygotować własną koncepcję z wolą otwarcia się, być może z dwóch innych koncepcji stworzymy jedna – oznajmił burmistrz Trzebiatowa. Co ważne, władze szczebla wojewódzkiego mają prawo wybrać z terenu województwa cztery bądź pięć takich kontraktów. Jakimi kryteriami będą się kierować w swojej decyzji można zgadywać, nie trzeba jednak mędrca by zrozumieć, że szanse na tutejszy urosłyby gdyby w szranki stanął jeden wspólny projekt asygnowany zarówno przez co najmniej trzy sąsiednie gminy jak i strukturę administracyjną powiatu. 

Na jakich założeniach opiera się kontrakt, nazwijmy go roboczo „trzebiatowski”? 

Jest to wedle włodarza Trzebiatowa próba definiowania najważniejszych problemów oparta o największe deficyty powiatu. Jakie to zatem, wedle wspominanego, deficyty? 

Obszary post PGR-owskie oraz obszary „odziedziczone” po byłych jednostkach wojskowych. Ich niski charakter inwestycyjny wymusza szukanie rozwiązań we współpracy z podmiotami innymi niż tylko jednostki samorządowe. Jakie deklaracje ów kontrakt „Trzebiatowski” miałby zakładać:

- przekazanie terenów tzw. zachodniego Mrzeżyna pod Marinę

- propozycja ścieżki rowerowej na odcinku „starej Regi”

- rozwój agroturystyczny w formie rodzinnych, małych gospodarstw wiejskich na odcinku pasa 5km od wybrzeża na terenie w szczególności gminy Karnic.

- propozycja dywersyfikacji pozyskiwania energii odnawialnej, nie tylko wiatrowej ale i fotowoltaicznej. 

W toku spotkania swoje opinie wyraził również Burmistrz Gryfic, zwracając na początku uwagę jakoby propozycja Starosty jako alternatywnego rozwiązania miałaby być o miesiąc spóźniona. W opinii Szczygła jednym z głównych problemów który musi znaleźć swoje odzwierciedlenie w kontrakcie są drogi łączące tereny wiejskie z centrami gmin. Ich jakość decyduje bowiem o konkurencyjności lokalnych produktów i usług. W opinii Andrzeja Szczygła kontrakt ten jest poniekąd tożsamy z jego założeniem strefy ekonomicznej jako przede wszystkim poprawiającej warunki lokalnych przedsiębiorców. 

Na ile taka koncepcja jest weryfikowalna i możliwa do zrealizowania trudno powiedzieć, wchodzą bowiem tutaj czynniki zewnętrzne jak siła atrakcyjności całego regionu, niewątpliwa potrzeba ściągnięcia inwestora z zewnątrz i dobre stosunki administracyjne na kilku szczeblach. Warto wspomnieć o jednym z kończących głosów dyskusji, obecnym na spotkaniu radnego powiatu Leszku Stuły. Radny trzeźwo ocenił najbardziej widoczny deficyt powiatu jakim jest bezrobocie i tym samym sam agituje za porozumieniem stron w debacie oferując swoją mediację w tej sprawie. 

Komentarz Redaktora naczelnego

Sytuacja wydaje się o tyle tragikomiczna, że obie strony mają za sobą poważne argumenty, a zarazem oskarżają siebie o kierowanie się interesem prywatnym niż dobrem mieszkańców. Zrozumiałym jest, że dla dobra obszaru dedykowanego w kontrakcie (jaki by on nie był), porozumienie da więcej korzyści niż wystartowanie z dwiema równoległymi koncepcjami kontraktów. Inną kwestią jest to jakimi kryteriami kierują się organy decyzyjne o jego realizacji. Wydaje się, że względy polityczne będą odgrywać tutaj rolę kluczową, niemniej jednak partycypowanie powiatu, chociażby ze względu wizerunkowego, nie wspominając o wsparciu materialnym, jest co najmniej wskazane. 

Komentarze  

+1 #2 nowy 2014-07-25 23:06
cos mi sie wydaje ze tu chodzi o to kto zgarnie kase z tego najwieksza starosta czy burmistrz i kto sobie sukces przypisze wyborczy ze zalatwil kontrakt.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #1 Jur 2014-07-25 18:04
Umiało Mielno znaleźć znaczącego inwestora w Norwegii, to może i Trzebiatów pokusiłby się o takowego? Czy to Rogowo, czy Mrzeżyno zachodnie są atrakcyjnymi terenami dla inwestycji turystycznych. Tylko gmina musi stworzyć sprzyjające warunki i współdziałać z inwestorami, choćby w budowie infrastruktury komunalnej. Podobnież niedawno oddany do użytku kolektor sanitarny z Mrzeżyna już ma zajętą całą przepustowość, więc co z odprowadzaniem ścieków z potencjalnie nowowybudowanych obiektów?
Cytować | Zgłoś administratorowi