Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski

Piłkarze Intermarche Regi Trzebiatów pokazali charakter w meczu ze Spartą Węgorzyno zdobywając dwa gole w końcówce meczu dające cenny punkt.

Wszyscy liczyli się z faktem, że mecz z trzecią w tabeli Spartą Węgorzyno nie będzie należał do najłatwiejszych. Był to bez wątpienia jeden z tych meczy, który miał pokazać jakie aspiracje na ten sezon będzie miał zespół gospodarzy. Spotkanie mogło idealnie rozpocząć się dla Regi, kiedy już w pierwszej akcji Seweryn Zelmachowicz uderzył w słupek. Zespół gospodarzy aktynie rozpoczął pierwszą połowę, a to zaowocowało objęciem prowadzenia w 12 minucie. Wtedy znakomitym strzałem z lewej strony pola karnego popisał się Dawid Przygoda i piłka po odbiciu od poprzeczki wpadła do siatki gości. Na odpowiedź zespołu z Węgorzyna nie trzeba było długo czekać i już po czterech minutach znów mieliśmy remis. Zawodnik gości popisał się pięknym technicznym strzałem z lewej strony pola karnego nie dając szans na skuteczną interwencję Kamilowi Twarzyńskiemu. Mecz był wyrównany, a akcje przenosiły się z pod jednego pola karnego pod drugie, lecz to goście byli groźniejsi w swoich atakach. W 34 minucie napastnik Sparty Węgorzyno stanął oko w oko z Kamilem Twarzyńskim i strzałem w długi słupek dał prowadzenie gościom.

            Od początku drugiej połowy gospodarze zyskali nieznaczną przewagę i z determinacją poszukiwali wyrównującego gola. Niestety w wielu sytuacjach brakowało skuteczności, a dobre sytuacje zmarnowali Igor Duńczak i Mariusz Kurczak. Najbliżej szczęścia był Łukasz Wudarczyk, który popisał się silnym strzałem z pierwszej piłki zza pola karnego, ale piłka tylko odbiła się od poprzeczki. Na kwadrans przed końcem meczu nieskuteczność gospodarzy zemściła się, kiedy napastnik gości z najbliższej odległości pokonał Kamila Twarzyńskiego dając gościom dwubramkowe prowadzenie. Kontaktowe trafienie dla Regi padło dopiero w 90 minucie meczu, kiedy Jarosław Jarecki ograł w polu karnym jednego z obrońców gości i precyzyjnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Sparty. Wielu kibiców Regi nie spodziewało się jednak, że ich zespół zdoła jeszcze wyrównać. To jednak stało się w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Marcin Kocur wrzucił piłkę z autu wprost do Mateusza Szpringera, a młody napastnik Regi popisał się celnym strzałem dając gospodarzom cenny punkt. Po tym trafieniu sędzia zakończył spotkanie.

Intermarche Rega Trzebiatów – Sparta Węgorzyno 3:3 (1:2)
Łukasz Czerwiński

Komentarze  

+2 #3 tato 2015-10-06 12:50
za mało agresywnie grają. Czasem trzeba troche poudawać, przewrócic sie albo lokiec wsadzic komus.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+2 #2 widz 2015-10-06 06:31
mogło być gorzej. Mogli dostać 26:0 jak Orzeł:)
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #1 Olo 2015-10-06 06:20
jakby tak grali od poczatku meczu to by wygrali, a nie spali w pierwszej polowie. Nasza obrona dala ciala prawie przy kazdej okazji. Jak mozna bylo dopuscic tyle razy napastnika do Twarzyńskiego. To najsłabszy element naszej druzyny. Popracujcie nad tym.
Cytować | Zgłoś administratorowi