Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski
Mateusz Laskowki „LSK” jest raperem pochodzącym z Gryfic. Niedawno premierę miał jego nowy teledysk do utworu „Najwyższy czas”, w którym gościnnie wystąpili wykonawcy ze Szczecina - Sage oraz Tony Jazzu (były członek zespołu SNUZ). Premiera teledysku była dobrą okazją do rozmowy z lokalnym artystą.
 
 - Witaj, pierwsze pytanie będzie dosyć standardowe. Jak długo tworzysz muzykę i jak zaczęła się Twoja przygoda z rapem?
 
- Moja twórczość związana z muzyką rapową zaczęła się w 2009 r. Jednak moja przygoda z rapem zaczęła się wcześniej, bo już w 1998 r. zacząłem słuchać tej muzyki. Kuzyn puścił mi wówczas płytę „Skandal” zespołu Molesta. Do dzisiaj znam teksty z tego albumu na pamięć. Wtedy było to jeszcze tylko bierne. Z roli słuchacza do roli twórcy przeszedłem w 2009 r., kiedy to umieściłem swoje pierwsze „kawałki’ na portalu Youtube. Miałem nawet taki wers: „Kiedyś tylko słuchałem, teraz już swoje piszę”.
 
- O czym opowiadasz w swoich utworach, jaka jest tematyka Twojej twórczości?
 
- Tematyką i inspiracją mojej twórczości jest życie. Często opisuję moje spostrzeżenia, na różne tematy. Czasem rapuję o tym co mnie denerwuje. Często „bragguję” (Bragaddacio to styl w muzyce rap, skupiający się na wychwalaniu swoich umiejętności i swojego stylu). Staram się poruszać różnorodne tematy. Nie trzymam się mocno wyłącznie jednej tematyki.
 
- Kto Cię inspiruje muzycznie? Wiemy już, że sam tworzysz rap, ale czy wciąż również go słuchasz?
 
- Najbardziej inspiruje mnie raper ze Stanów Zjednoczonych - Ace Hood. Muzyka rap narodziła się właśnie w Stanach Zjednoczonych i wielu najbardziej znanych wykonawców pochodzi stamtąd. Inspiruje mnie jego stylistyka, brzmienie i flow. Z polskich raperów natomiast inspirują mnie przede wszystkim Paluch, Sobota i Lukasyno.
 
- W Twoim teledysku do piosenki „Najwyższy Czas” gościnnie udział wzięli znani na Pomorzu Zachodnim raperzy Sage i Tony Jazzu. Jak doszło do nawiązania tej współpracy?
 
Zaczęło się tak, że Tony Jazzu miał w planach zrobić płytę producencką – cała płyta z wyprodukowaną przez niego muzyką i miał zamiar pozapraszać do tego projektu raperów ze Szczecin i okolic. Też dostałem od niego zaproszenie do współpracy przy tym projekcie. Płyta jednak się nie ukazała bo w międzyczasie powstała wytwórnia True Kings, w której Tony wydał własną, solową płytę. Chociaż płyta producencka się nie ukazała, to nagraliśmy wspólnie kawałek i kontakt został nawiązany. Później były wspólne koncerty. Jeden z nich zorganizowaliśmy tutaj w Gryficach. Przy okazji koncertów poznałem też Sage’a. W przypadku utworu „Najwyższy czas”,  to ja zaprosiłem chłopaków ze Szczecina do współpracy i fajnie, że się zgodzili. Pojechałem więc do Szczecina i wspólnie nagraliśmy ten utwór. Później już przy produkcji teledysku ponownie spotkaliśmy się w Szczecinie i efekt naszej współpracy można zobaczyć i posłuchać na Youtube.
 
- Czy u nas w Gryficach a może szczerzej, w powiecie gryfickim istnieje coś takiego jak scena hiphopowa?
 
- Patrząc na to co się dzieję, można powiedzieć, że scena istnieje. Przeżywa ona coś w rodzaju etapów. Czasem więcej rzeczy się dzieje, raperzy nagrywają muzykę a czasem ta aktywność jest mniejsza. Ogólnie wygląda to jednak ciekawie. Wiele osób zaczęło, co mnie cieszy, nagrywać całe płyty. Pojedyncze utwory giną czasem w Internecie a jak się zrobi jednak płytę, jest okładka i jest to w całości spójne, to moim zdaniem jest to łatwiejsze do zauważenia w sieci.
 
- Z jakimi lokalnymi artystami współpracujesz?
 
Jeżeli chodzi o naszych lokalnych artystów to na pewno muszę wymienić Wila z T.D.K. Bandy. To kolega, z którym regularnie współpracuję nie tylko podczas nagrywania płyt. Czasem siadamy po prostu razem w studiu i tworzymy muzykę. Nie mogę też zapomnieć o Emerze. To u Emera właśnie nagrywam swoją muzykę. On ma swoje domowe studio i jest również producentem, czyli robi tzw. „bity” (podkłady muzyczne, do których wykonawcy rapują). Nagrałem również płytę razem z Igorem Shchastlivy artystą pochodzącym z Ukrainy, który mieszka tutaj w Gryficach a ostatnio występował w programie muzycznym Must Be The Music. Ta płyta miała tytuł „Dwa Spojrzenia” bo reprezentowała dwa różne spojrzenia, osób różniących się trochę wiekiem, krajem pochodzenia czy też stylistyką muzyczną. Lubię takie międzynarodowe kolaboracje w rapie i cieszę się, że ta płyta powstała. Polecam serdecznie muzykę tych wykonawców. Można ją łatwo znaleźć na Youtube.
 
- Jesteś chłopakiem z Gryfic - miasta powiatowego. Najbardziej znani raperzy w Polsce pochodzą z wielkich metropolii. Czy nie odczuwasz tego, że mniejsze miasto ogranicza w jakiś sposób możliwości Twojego artystycznego rozwoju?
 
-  Trudniej jest wybić się ze swoją muzyką z małego miasta, ale jeżeli będziesz bardzo dobry to muzyka i tak się wybije. W tej chwili dodatkową trudnością jest to, że jest duża konkurencja. Niektórzy żartują nawet, że więcej jest raperów niż słuchaczy. Czas pokaże jednak kto zostanie na scenie a kto był tylko raperem na jeden sezon. Można też nawiązać współpracę z artystami z większego miasta. Moja współpraca ze sceną szczecińską trwa i rozwija się. Myślę, że bardzo ważna jest też promocja własnej twórczości. Dużą szansę daje tu Internet. Można tam udostępnić swoją muzykę i ludzie z całej Polski mogą się z nią zapoznać. Myślę jednak, że najpierw trzeba w swoim miejscu zamieszkania zdobyć sobie pozycję i dobrą markę a dopiero później „iść” z własną muzyką w Polskę.
 
- Czy w twoich tekstach pojawiają się lokalne akcenty, nawiązujesz do tego, że pochodzisz z Gryfic? 
 
- Oczywiście, że w moich tekstach pojawiają się jakieś lokalne akcenty. Żałuję jednak, że nie doszła do skutku inicjatywa Emera. Miał on pomysł na to, żeby zrobić kawałek pt. „Zjednoczone miasto”. Chciał zaangażować wszystkich aktywnych w Gryficach raperów do jednego wspólnego projektu. Kilka osób zadeklarowało swój udział a niektórzy napisali nawet swoje zwrotki. Niestety ostatecznie nie doszło to do skutku. Mimo, że to nie ja byłem inicjatorem to uważam, że był to dobry pomysł i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś pojawi się podobna inicjatywa.
 
- Funkcjonuje opinia, że w muzyce rapowej często pojawiają się konflikty wśród wykonawców. W Internecie funkcjonuje też tzw. „hejting”. Czy zetknąłeś się osobiście, z którymś z tych negatywnych zjawisk?
 
- Spotkałem się ze zjawiskiem hejtingu w Internecie. Chyba każda osoba, która coś poważnie i dłużej robi w rapie się z tym spotkała. Kiedyś raper PIH powiedział nawet: „Szczyt zera to nie mieć hejtera”. Niedobrze jest kiedy ten hejting jest za duży, ale istnienie świadczy o tym, że zostałeś zauważony, że coś ci jednak wyszło. Moja muzyka nie musi się wszystkim podobać. Jeśli ci się nie podoba to po prostu nie słuchaj. To jest logiczne, że w muzyce, jak i w rapie istnieje wiele różnych styli i np. mój może się komuś nie spodobać. Ważne jest to żeby uszanować czyjąś pracę, że ktoś coś robi z pasji i temu poświęca swój wolny czas. Najgorsze jest to, że często twórczość w Internecie hejtują osoby, które same w życiu nic nie robią, nie mają swoich pasji i zainteresowań. Nie lubię takiej postawy. Sam jestem osobą dosyć tolerancyjną i wyrozumiałą. Takie anonimowe, internetowe krytykanctwo to nic miłego, jednak nie załamuję się tym. Znam swoją wartość i wiem po co to robię.
 
- Twój nowy teledysk wygląda profesjonalnie. Czy trzeba zaangażować duże środki, żeby zrealizować taki klip jak Twój?
 
- Ogólnie produkcja teledysków nie jest tania. Wszystko zależy też od możliwości. Ja mam właśnie taką możliwość, że wspólnie z kolegą realizujemy moje teledyski. Produkcja klipu to nie tylko finanse. Trzeba poświęcić naprawdę dużo czasu. Wszystko trzeba zaplanować. Kręciliśmy w Gryficach i Szczecinie co wiązało się również z pewnym wyzwaniem logistycznym. Jeśli chcesz coś zrobić dobrze, to musisz temu poświęcić trochę pracy. Uważam jednak, że warto robić teledyski, ponieważ trafiają one do szerszego grona odbiorców niż wyłącznie sama muzyka.
 
- Jakie są Twoje plany artystyczne na przyszłość?
 
- Jestem właśnie po wypuszczeniu EPki, czyli mniejszej, krótszej płyty. Miałem zamysł, żeby podczas jej realizacji zrobić coś, czego nie zrobiłem nigdy wcześniej. Do każdego kawałka na płycie z wyjątkiem jednego, zaprosiłem jakiegoś gościa. Ten ostatni utwór z Tonnym Jazzu i Sage’em to był ostatni kawałek na tej płycie, taka wisienka na torcie zamykająca cały projekt. Teraz mam w planach nagrać i wypuścić już LP, czyli normalną długogrającą płytę. Myślę, że premiera będzie miała miejsce na jesieni 2016. Wiosną i latem, kiedy pogoda jest dobra, będę chciał realizować teledyski. Już zacząłem pracę nad tym projektem. Potrzebuję jednak trochę czasu. Muszę usiąść wybrać bity i napisać dobre teksty. Chciałbym podnieś poprzeczkę wyżej. Teraz robię sobie małą przerwę a po nowym roku wchodzę już do studia i zaczynam pracować nad płytą.
 
- Dziękuję za rozmowę. Życzę Ci, żeby to co robisz dalej dobrze się rozwijało oraz dużo siły i wytrwałości w realizacji planów.
 
- Również dziękuję. Rap to moja pasja od zawsze i na pewno będę to robił.
 
Teledysk do utworu "Najwyższy czas" można zobaczy pod poniższym linkiem:
 
Z "LSK" rozmawiał Paweł Szeterlak
 

Komentarze  

-4 #7 wernu 2015-12-13 16:07
Zawód raper? LOL
Cytować | Zgłoś administratorowi
-11 #6 Gryficzok 2015-12-11 18:57
Laska, wystarczy na niego spojrzeć to odechciewa sie sluchania...
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #5 Prawda 2015-12-11 15:58
Cytuję Tomisław:
Młody człowiek z pasją do tego z Gryfic, dziwne że za czasów gryfickiego burakoniego jeszcze przetrwał w tym mieście bo większość już dawno wyjechała.

Jeszcze młody jest i wyjedzie jak kazdy co chce żyć lepiej. W mateczniku Buraconiego szczesliwcy pracuja za 1300 zł a reszta to w ogole biduje. Tylko Buraconi ma sos i organizuje te swoje orgietki na wybrzezu stary oblesny grzyb i zboczuch,
Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 #4 Tomisław 2015-12-10 18:35
Młody człowiek z pasją do tego z Gryfic, dziwne że za czasów gryfickiego burakoniego jeszcze przetrwał w tym mieście bo większość już dawno wyjechała.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 #3 Goliat 2015-12-10 13:42
Niech zrobi kawalek o bruku gryfickim jak mega fajnie sie na nim jezdzi hehe
Cytować | Zgłoś administratorowi
-5 #2 greyman 2015-12-10 13:08
Doceniam pasję i samozaparcie. Ale ten Pan nie ma do tego talentu. To jest po prostu słabe.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 #1 Albin 2015-12-10 12:16
Fajny ten teledysk. Młody człowiek a głupio nie gada a piosenka to nie mój rodzaj muzyki, ale wideo dobrze zrealizowane. Dobrze, że w Gryficach są młodzi ludzie z pasją.
Cytować | Zgłoś administratorowi