Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKOBPTrzebiatow

Zapraszamy do zapoznania się z treścią rozmowy z przewodniczącym klubu radnych Idziemy Razem w  Gminy Gryfice. Poruszamy m.in. takie sprawy jak: strefy inwestycyjne, miejsca pracy, diety radnych oraz kolejne wybory samorządowe.

Подробнее на сайте: https://clearcomputer.ruGo to top of pagehttps://dircomputer.ruhttps://computertab.ruGo to top of pagehttps://controlcomputer.ruhttps://init-pc.ruhttps://catchcomputer.ru https://robustauto.ruhttps://freshcomputer.ru https://autotodrive.ruhttps://runcomputer.ru https://repairurauto.ru
https://oncomputer.ru https://avtoforward.ru
https://ddauto.ruhttps://proavtoremont.ru
Jakiś czas temu pojawiła się publikacja dotycząca Gminy Tychowo, zmuszonej zwrócić  dotację za strefę ekonomiczną w wyniku braku pozyskania inwestorów w przewidzianym terminie. Jak realny jest ten scenariusz w stosunku do Gryfic?
 
Faktycznie w 2011r. Gmina Gryfice uzyskała dofinansowanie ok 1mln. zł na stworzenie strefy inwestycyjnej, które zostało spożytkowane m.in. na sporządzenie dokumentacji technicznej. Z podpisanej umowy wynika obowiązek znalezienia firm, które chciałyby rozwijać się na terenie tych stref w Gryficach. Podczas ostatniej kampanii wyborczej słyszałem osobiście wielokrotne zapewnienia burmistrza, że strefa powstanie, mówiło się, że w 2015r. będzie to co najmniej pięć firm. Fakt, ta kwota nie jest wystarczająca do wykonania wszystkich prac, ale na pewno pozwala na wykonanie tych niezbędnych, by podejść do rzeczowego poszukiwania inwestora. Oczywiście zagrożenie, podobnie jak w Gminie Tychowo jest dosyć realne.
 
A więc termin na znalezienie inwestora jest do roku 2015? 
 
Tak. Umowa została podpisana w roku 2011. Osoba która podpisała umowę zrobiła to z pełną świadomością i z pełną odpowiedzialnością powinna podejść do tego zobowiązania. Kwota dotacji – to nie są pieniądze przyznane naszej gminie bezwarunkowo. Nie można jednak siać tutaj defetyzmu. Powiem tak, chciałbym aby w Gryficach powstało wiele nowych firm. Jestem dobrej myśli, dzisiaj nie doszukuję się w działaniach podejmowanych przez burmistrza niczego złego, ale chciałbym usłyszeć potwierdzenie, że konkretne działania są podejmowane i za chwilę ktoś będzie budował swoją firmę. Nie widzę sensu tutaj w obwinianiu o to; czy ktoś zmarnował kilka lat, czy nie. 
 
Burzliwą dyskusję wzbudziła ostatnia podwyżka diet radnych gminy. Postuluje Pan ustawową likwidację diet radnych. Jest to wykonalne w naszych realiach?
 
Od początku mojej pracy w samorządzie uważałem, że radny deklaruje swoją pracę na rzecz mieszkańców, deklaruje ją społecznie. Jeśli ktoś chce wykonać coś na rzecz organizacji, społeczności to nie oczekuje tym samym wynagrodzenia. Dieta w założeniu jest zwrotem kosztów, jeśli radny wykonując swoje obowiązki musi gdzieś dojeżdżać, lub korzystać z wolnego w pracy. Jeśli radny uważa, że ta dieta jest za niska lub za wysoka to ma możliwość wpłynąć na jej zmianę. Jestem zwolennikiem poglądu, że dieta w ogóle nie jest potrzebna. Nie może być tak, że startując do wyborów „przyszły radny” już kalkuluje ile będzie miał diety. Dla wszystkich najłatwiej byłoby gdyby zakaz pobierania jakichkolwiek korzyści finansowych przez radnych wprowadził ustawodawca.
 
Ta sprawa była omawiana jednak już wcześniej na komisji finansów i budżetu. Nie było dyskusji na ten temat?
 
Na jednym z posiedzeń tejże komisji temat był omawiany, jednakże jak to zostało określone, główny wnioskodawca radny był nieobecny. Pomimo wprowadzenia do porządku komisji został przemilczany, żaden radny nie chciał zabrać głosu. Jako przewodniczący komisji przełożyłem ten temat do omówienia na kolejnym posiedzeniu. Na kolejnym spotkaniu propozycja została omówiona. Padały też głosy, że podniesienie diety w takim wymiarze jest nieuzasadnione. Faktem jest natomiast, że w budżecie nie mamy zabezpieczenia finansowego na pokrycie wzrostu diet do końca roku. Jeśli chodzi o sytuację braku jakiejkolwiek diety, to jestem przekonany, że ludzi którzy chcieliby pracować społecznie na terenie gminy nie zabraknie. Dwudziestu jeden radnych w gminie może być wybranych wśród tych, którzy nie oglądali by się na tego typu gratyfikacje. 
 
Poruszył Pan ostatnio na sesji rady istotny problem zadłużenia na rzecz gminy z tytułu zajmowanych lokali komunalnych.
 
Owszem, a dokładnie zaproponowałem możliwość oddłużenia osób, których nie stać na opłacenie zaległego czynszu. Takich osób jest bardzo wiele, a gmina jest zobowiązana do udzielania pomocy tym, którzy tej pomocy potrzebują. Musimy się wspólnie zastanowić, jakie rozwiązanie jest realne, dopuszczalne prawnie, a co najważniejsze musi wynikać też z woli tych ludzi. Nie wyobrażam sobie abyśmy wrócili do czasów komunistycznych i musieli kogoś zmuszać do pracy pod groźbą kary. Najczęściej jest tak, że po prostu ten dochód w budżecie rodzinny nie pozwala na spłacenie zaległości. Mamy informację o ile wzrosło zadłużenie w stosunku do TBS – to są liczby przerażające, rzędu milionów złotych. Nie chodzi o to by opieka społeczna jedynie wypłacała zasiłki, mam takie sygnały od ludzi, którzy chętnie poszliby do jakiejkolwiek pracy aby część zadłużenia odpracować. Znam doświadczenia z innych gmin gdzie ten pomysł sprawdził się i chętni zgłaszają się dobrowolnie. Przykład tegoroczny Gminy Koszalin, nie mówiąc już o wieloletnim analogicznym programie w Szczecinie. Ostatnio dowiedziałem się, że gmina zajęła się tym tematem, natomiast konkretne propozycje mają wpłynąć do rady do końca tego roku. Dla mnie to nie jest wystarczająca informacja, myślę, że tutaj rozwiązanie jest prostsze. Jeśli nie zmieni się nic w gestii terminu, to wspólnie przy pomocy kolegów i koleżanek z klubu radnych postaram się przygotować taki program, który będzie realny do wprowadzenia znacznie szybciej. Myślę, że rozwiązanie; może częściowe, może fragmentaryczne tego problemu należałoby jednak wprowadzić wcześniej. Natomiast, jeśli program który docelowo miałby rozwiązać problem pojawi się w grudniu, będziemy go analizować. Jeśli jednak umożliwimy pięciu, dziesięciu, piętnastu ludziom odpracowanie długu, to my tym ludziom umożliwimy to. Nie muszą to być skomplikowane prace, jest szereg zadań zbliżonych do tych jakie wykonuje TBS czy ZGK. Celem jest to aby gmina stworzyła pewne nowe możliwości. Ale musimy też pamiętać, że pomimo wysiłków radnych i Rady Miejskiej, wykonaniem tych zadań musi zająć się Burmistrz a tu jak uczy doświadczenie jest różnie.
 
Jak przedstawiają się zmiany w organizacji ZGK?
 
Tutaj zasadne jest sięgnąć do początku, kiedy to została podjęta uchwała o likwidacji zakładu budżetowego w celu przekształcenia go w jednostkę budżetową. Sprawa nie została rozwiązana definitywnie, bowiem jednostka, która działa w nowej formule od  01 maja wciąż nie ma ustalonego budżetu na 2015 rok. Konieczność przekształcenia wynikała przede wszystkim z bałaganu jaki tam panował. Trzeba zrozumieć, że jeśli nie zmienimy mentalności kierownictwa to nie zmienimy tego zakładu. Nowy schemat organizacji zakładu ustala jednego dyrektora, jednego vice dyrektora i kierownika działu, tym czasem oczekiwania kierownictwa zakładały co najmniej podwojenie tych stanowisk. Stawiam pytanie: „Jak mamy do tego podejść?” Jeśli modernizacja chodników na osiedlu zajmuje osiem miesięcy zamiast miesiąca, a dostarczony materiał dnia pracy wystarcza na dwie godziny pracy to jest to ewidentnie wynik opieszałości pracy spowodowany m. in. brakiem organizacji i nadzoru.  Musimy szukać oszczędności. Niedługo remontu będzie wymagała gryficka oczyszczalnia i może się okazać, że nie mamy za co jej zmodernizować lub trzeba będzie w sposób drastyczny podnieść opłaty za odprowadzenie ścieków.
 
Co do modernizacji, droga Zdrojowa a także inne drogi gminy i powiatu wyglądają fatalnie, czy jest perspektywa jej remontu? Jakie inne drogi w tym roku będą remontowane?
 
Wszystkie drogi powiatowe objęte są remontami bieżącymi, polega to na likwidacji uszkodzeń powstałych chociażby w okresie zimy. Rzecz jasna są to również remonty w tych miejscach, gdzie zagraża to bezpieczeństwu ruchu drogowego. W tym roku nie ma planów by droga Zdrojowa została objęta dodatkowym zakresem robót. W budżecie powiatu nie ma dodatkowych pieniędzy przeznaczonych specjalnie na modernizację drogi Zdrojowej. Natomiast na pewno będziemy realizować harmonogram napraw uzgodniony z Dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych. Najważniejsza droga przewidziana do remontu w najbliższym czasie to droga Gryfice – Unibórz. Powiat pozyskał tutaj dofinansowanie z  Krajowego Funduszu Modernizacji Dróg Lokalnych. Koszt tej inwestycji wyniesie ok 6 mln zł.  Natomiast w gminie jest zaplanowanych w budżecie szereg pozycji, które powinny być realizowane w tym roku. Mamy też szereg niezrealizowanych inwestycji które zostały zaplanowane w budżecie 2014 r. i przeniesione do realizacji w 2015 r. W najbliższym czasie w Komisji Budżetu i Finansów Rady Miejskiej będziemy analizować zaawansowanie tych prac.
 
Jakie argumenty wysuwa Pan na poparcie postulatu likwidacji Straży Miejskiej w Gryficach?
 
Mam wrażenie w przypadku Straży Miejskiej, że je praca jest źle zorganizowana. Przed i po kampanii stykałem się z opiniami, że Straż działa niejako „sama dla siebie”. Przeciwnicy jej likwidacji wysuwają argument: „jak to się ma do tysiąca miejsc pracy?”, o którym mówiono w kampanii. Odpowiem na to – jeśli ktoś źle pracuje, to kto powinien go utrzymywać? Gdyby była tutaj inna kontrola, inna organizacja pracy mogłoby wyglądać to zupełnie inaczej. Szereg zadań z zakresu bezpieczeństwa realizowanych przez Straż Miejską pokrywa się z zadaniami Policji, druga część zadań tak zwanych porządkowych może być wykonywana prze pracowników Urzędu. Może warto dodatkowo wesprzeć pracę Policji oraz przyjrzeć się pracy urzędników w Urzędzie i te same zadania będą wykonywane lepiej i taniej. Utrzymanie Straży Miejskiej w Gryficach to wydatek z budżetu gminy w wysokości 427.000 zł. Nie słyszałem aby Straż Miejska skontrolowała kogoś nie segregującego odpadów. 70% mieszkańców zadeklarowało segregację odpadów, tymczasem faktycznie jest to jedynie 8% odpadów segregowanych. Jeśli teraz uświadomimy sobie, że przyjęcie tony niesegregowanych śmieci kosztuje 250 zł, a segregowanych 0 zł, to nie trzeba wielkiej wyobraźni by zrozumieć jakie problemy może to spowodować. To są rzeczy o których na co dzień nie myślimy, do czasu gdy dowiadujemy się, że może wzrosnąć nam opłata za śmieci. Podkreślam, nie chodzi tutaj o to by tego typu zadania robiła Straż Miejska, ale muszą one być jasno określone i realizowane. Pytam więc, czy zadania porządkowe musi wykonywać Straż? Moim zdaniem – nie. Mamy takich pracowników w urzędzie, którzy mogą zajmować się tymi sprawami w ramach swoich dotychczasowych obowiązków.
 
Jeśli cofniemy się pamięcią do ostatniej zeszłej kampanii samorządowej, jest coś czego Pan żałuje lub co można było zrobić inaczej? 
 
Jest wiele rzeczy, które mogłem zrobić lepiej, na niektórych osobach się zawiodłem. Inni z kolei bardzo mi pomogli za co jestem wdzięczny i o czym chyba nawet nie muszę wspominać. Uważam, że nie mogę się wstydzić uzyskanego wyniku, który świadczy o dużym zaufaniu społecznym i wyborze właściwej drogi. Wybory to z jednej stron koniec jakiegoś etapu ale też początek nowego. Jestem radnym Rady Miejskiej, w tej kadencji trzeba wykonać jeszcze dużo pracy na rzecz społeczeństwa i zapewniam, że będę pracował.
 
A start w kolejnych wyborach o Urząd Burmistrza jest aktualny? 
 
To nie jest tak, że muszę kandydować na urząd burmistrza. Jeśli będę widział, że zmiany w naszym mieście idą w dobrą stronę skupię się na ich wspieraniu i nie jest najważniejsze kto będzie kandydatem w przyszłych wyborach. Jeśli natomiast przez ten czas nic się nie zmieni to będę robił wszystko aby się zmieniło.
 

Komentarze  

0 #14 Borys 2015-12-08 14:32
Gdzie te nowe miejsca pracy które obiecywał SAĆ
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #13 Borys 2015-12-08 14:31
[qGdzie te nowe miejsca pracy?????uote name="Justyna"]Cytuję Bruno:
ciekawe czy ktos prowadzi rejestr ile firm z Gryfic sie wyniosło, lub zostało zmuszonych by się zamknąc. Strefa i tysiac miejsc pracy to najwiekszy zart tamtej kampanii

Nie wiem o co ci chodzi, starosta mowil, ze jak wygra Hołubczak to ruszy projekt 1 tysiaca miejsc pracy.
Strefa moze i powastanie ale firm w niej to nie bedzie.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+8 #12 janko ryzykantos 2015-05-16 12:22
Powinni wywalić już tego sacia i innych, niech zmieni się władza.
Cytować | Zgłoś administratorowi
-3 #11 tokarz 2015-05-13 18:21
alez staszku ty masz 14 tysięc miesięcznie w powiecie za włażenie w xxx kazimierzowi
więc swoją dietę oddaj co miesiąc na cele społeczne .hahahahahahahahahahahaah
a w tamtej kadencji brałęś i co?
Cytować | Zgłoś administratorowi
+13 #10 Ołówek 2015-05-13 10:26
Każdy głos oddany na sympatycznego Stanisława Hołubczaka to tak naprawdę głos oddany na jego szefa najlepszego Starostę Kazimierza Sacia i jego super ugrupowanie Idziemy Razem.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 #9 Mentor 2015-05-13 08:49
Mówię Stanisław H. myślę Kazimierz S. Mówię Kazimierz S. to myślę Stanisław H.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 #8 goralu 2015-05-13 06:12
na chxx ta straz miesjska. 400 tysiecy mozna lepiej wydac. a te podwyzki to niezla sciema poudajemy ze my sie wstrzymalismy,:D
Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 #7 Karol 2015-05-10 10:08
Cytuję Max:
ja bym chciał wiedziec ktory to tam najglosniej wnioskowal ta podwyzke?!!!

Pewnie radni PSL:) i 2 gwiazdorow z IR.
za zmiany w zgk i pomysl z odpracowaniem dlugu wielki PLUS. Za chec likwidacji strazy minus. Wybory przegra pan za kazdym razem startujac z IR, a szkoda.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+7 #6 OBS 2015-05-09 20:35
Panie Stanisławie trudno się nie zgodzić z decyzjami w sprawie zgk. Ale drogi powiatowe to mamy straszne. Nie moze tak byc ze droga do Bieczyna woła o pomstę do nieba. Wspomniana zdrojowa to jest jakiś slalon z przeszkodami, można zrozumieć brak znaczenia strategicznego tej drogi ale jest wiele innych którym taki lifting o którym pan mówi nie pomoze. Naprawdę nie mamy na to funduszy? Moze radni powiatowi tak dadzą przykład i obniza swoje wynagrodzenia.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 #5 Józef 2015-05-09 18:48
straz miejska w Gryficach jest zbędna, próbuje wchodzić w zakres kompetencji policji nie potrzebnie i nieudolnie. Smietnik na Nadrzecznej zawsze jest zawalony czym popadnie, ciekawe ile osób deklarowało tu segregacje. Inny problem, ze jest za mało kontenerów na smieci segregowane.
Cytować | Zgłoś administratorowi