Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski

"Po pierwsze – praca, praca, i jeszcze raz praca.  Mało tego praca dostępna i godnie opłacana"

Red. W kilku słowach proszę się  przestawić naszym czytelnikom


Urodziłem się i mieszkam  w Gryficach,  jestem żonaty, mam dwóch dorosłych synów, posiadam wykształcenie wyższe ekonomiczne i pedagogiczne.  Pochodzę z rodziny sybirackiej. Mój tato wraz z rodziną został wywieziony 1941 roku na Syberię. Rok po zakończeniu wojny pozwolono mojemu tacie wraz z mamą i siostrami powrócić do Polski. Ale była to już inna Polska. Nie wrócili do siebie na ziemie lwowską ale trafili za to na Wybrzeże Gryfickie, gdzie mieszka już trzecie pokolenie naszej rodziny. Obecnie jestem przedsiębiorcą, nauczycielem i radnym powiatu gryfickiego.


Red. Nie wspomniał pan o  swoich inicjatywach społecznych.


Tak się składa, że od 2007 roku bardzo mocno zaangażowałem się wraz z przyjaciółmi w organizację  uroczystości państwowych i ważnych rocznic, wystaw, konkursów, audycji radiowych, prelekcji w szkołach  oraz corocznych Gryfickich Biegów Niepodległości oraz  Biegów Tropem Wilczym.  Wiele z tych rzeczy robimy jako  Stowarzyszenie Przyjaciół Gryfic, którego jestem prezesem. Inne z kolei ze Związkiem Sybiraków, Solidarnością, Civitas Cristiana oraz  Zarządem Koła Prawa i Sprawiedliwości w Gryficach.


Red. Posiada pan również notę biograficzną w Encyklopedii WHO IS WHO


Tak, jest to bardzo miłe wyróżnienie i społeczno-edukacyjny akcent mojej działalności.
Red. Dlaczego pan startuje w wyborach do Sejmu RP ?
Odpowiedź, dlatego, że dostałem taką propozycję od struktur Prawa i Sprawiedliwości to zapewne zbyt mało. To, że wszyscy walczyli o 1 miejsce na liście, a ja dostałem aż dwie jedynki czyli pozycję 11, także uważam za wyjątkowe wyróżnienie i zaufanie.  
Najbardziej przeważyły jednak doświadczenia. Od kilku lat obserwując  dokładnie naszą rzeczywistość społeczno – gospodarczą, dostrzegam jak wiele rzeczy zaniedbano. Jak sprzedany i zohydzony  został etos pracy polityka rozumianej jako służba publiczna. Wg definicji  - „polityka” znaczy tyle co  troska o dobro wspólne. Moim celem jest przywrócić normalność w służbie polityków dla dobra nas wszystkich , nie tylko wybranych grup. Szczególnie mocno widać to w Polsce powiatowej, gdzie powiązania i większość pracy w sektorze państwowym pozwala na szerzenie się nepotyzmu i miernoty wspólnotowej. W pracy rozumianej jako służba publiczna ma nas w przyszłym Parlamencie 2015 wyróżniać i połączyć program gospodarczy. Nie musimy się zgadzać ideologicznie – ale dobro obywateli i pomyślna  przyszłość naszego kraju musi być priorytetem.


Red. Jak to należy rozumieć?


Musimy upomnieć się o bezrobotnych i pomóc przedsiębiorcom w budowaniu realnych miejsc pracy. Powiedziałbym używając parafrazy amerykańskich ekonomistów. Po pierwsze – praca, praca, i jeszcze raz praca.  Mało tego praca dostępna i godnie opłacana, ponieważ dobre wynagrodzenie to bogaty Polak . Bogaty Polak to bogata Polska . Ponadto  dobrze funkcjonująca gospodarka, państwo przyjazne przedsiębiorcom i pracownikom. Taki system w którym opłaca się zatrudniać na umowę, a nie na czarno.  Mało tego, że zatrudniać na umowę, na umowę o pracę w oparciu o Kodeks Pracy  ze wszystkimi przywilejami. Dość już skandalicznie wykorzystywanych i nadużywanych ponad miarę umów śmieciowych bez żadnego zabezpieczenia na przyszłość. Te umowy owszem powinny funkcjonować ale jako dodatek do dobrze funkcjonującego systemu polityki zatrudnienia.


Red. A co ze sprawami wolności i równości szans?


Wolność i równość szans tak, ale nie zapominajmy, że także praw obywateli. Zwłaszcza chodzi o osoby oraz grupy coraz bardziej zagrożone i dyskryminowane. Nie można się bać wypowiedzieć  w kwestiach, które nas dotyczą i bolą - tylko dlatego, że to jest niepoprawne politycznie. Coraz częściej dochodzi przecież do naruszania standardów demokracji, zwłaszcza widać to w relacjach : stare kraje UE i nowe. Jak dotychczas zbyt mało było chęci do obrony Polskich interesów – rząd PO i PSL szedł w głównym nurcie i gdzie jesteśmy teraz?. Mamy  jeden rurociąg po dnie Bałtyku, który utrudnia nam żeglugę,  a już się szykuje drugi. Mamy problem uchodźców i nie możemy podejmować w tych sprawach suwerennych decyzji. Jaką zatem mamy w świecie pozycję?. Jaką  mamy markę narodową? Obcokrajowcy bardziej rozpoznają Czechy czy Węgry niż Polskę.  Smutno to powiedzieć ale nie liczymy się na świecie zarówno pod względem politycznym jak i gospodarczym. Chyba, że mamy na myśli polską emigrację zarobkową i eksport truskawek albo jabłek. Ale to zbliża nas bardziej do handlarzy żywym towarem oraz do eksporterów bananów, a nie krajów  średnio czy też wysoko rozwiniętych.


Red. Pana hasło wyborcze jest co najmniej przekorne - to praca, nie obietnice – może  je pan rozwinąć?


Tak. W odróżnieniu do większości kandydatów ja nie obiecuję. Mało tego uważam, że  dość wmawiania Polakom, że nie stać nas na godne życie, dość wmawiania Polakom, że nic się w Polsce nie da zrobić, dość wmawiania Polakom, że to nie możliwe. Uważam, że wszystko możemy dobrze zaplanować i dobrze zrobić. Mówiąc słowami jednego z dyrektorów szczecińskiego przedsiębiorstwa państwowego – wystarczy tylko nie dorabiać  się na  publicznym majątku i  uczciwie wydawać to co się ma!  Pieniędzy mamy naprawdę wystarczająco. Ale szanujmy obywateli. Nie godzę się  na premie w rządowych instytucjach od 400 tysięcy do prawie miliona złotych – to skandal pychy i arogancji. Nie godzę się na wydatki powiatu gryfickiego prawie 10 milionów złotych - w przebudowę ulic w centrum Gryfic, której stan po tzw. „modernizacji” okazał się bublem drogowym, non-stop poprawianym. Mało tego nie można otrzymać dokumentacji pogwarancyjnej na drogach powiatowych – tak, tak, wszystko jest zatajane przed mieszkańcami. Środki publiczne są wydawane bez kontroli. A grozi nam kolejna nieuzasadniona inwestycja zaproponowana przez starostę powiatu gryfickiego – bodowa kładki na rz. Redze. Po co? Dla kogo? Podczas gdy prawie połowa dróg powiatowych wymaga remontu, nie wspominając już o skandalicznie długo odwlekanej budowie drogi na Bieczyno, remontach zapadających się i niebezpiecznych chodników w miastach, budowie bezpiecznych przejść i ścieżek dla pieszych i rowerzystów itd., itd. !


Red. Ostro, ale nie zaprzeczy pan, że dużo się w Polsce zmieniło na lepsze.

Ależ oczywiście, że się dużo zmieniło. Zabrakło jednak właściwych proporcji. Rząd PO i PSL wybudował ładne drogi, boiska i hale sportowe ale zapomniał o miejscach pracy i zwykłych ludziach. Zapomniał o pracy dla tych, którzy mieliby z tych obiektów korzystać. Zapomniał o naszych rodakach poza granicami Ojczyzny a przypomniało mu się, że musimy być tolerancyjni i przyjmować każdą ilość uchodźców, jaką nam wskaże Unia czyli de facto Berlin. Oni chcą nas pouczać i uczyć solidarności a kto nas sprzedał III Rzeszy i ZSRR?
To jest to czy żyje nasze społeczeństwo. To jest to o czym mówię często podczas spotkań z wyborcami i moimi kolegami radnymi. Nasz powiat poszedł nie w tym kierunku. Najpierw należy zadbać o niezbędne potrzeby, o najbliższe otoczenie, zapewnić  trwałe  miejsca pracy. Najpierw dba się o dobrobyt mieszkańców. A potem zaczyna budować hale i inne obiekty. Ale nawet przy budowie tej infrastruktury - niby dla dobra publicznego też muszą być  priorytety. Chociażby ostatnia propozycja Zarządu Powiatu Gryfickiego – absolutnie chybiona i nieracjonalna. Propozycja budowy kładki przez rzekę Regę podczas gdy ponad 80 km dróg powiatowych wymaga natychmiastowego remontu. Ale zdaje się słyszeć chichot „nie bo nie”: po co dbać o bezpieczeństwo naszych mieszkańców. Najlepiej wybudować za  nieswoje pieniądze kolejny gadżet wyborczy i przecinać wstęgi.


Red. To jak zatem ma wyglądać Polska, nasz powiat gryficki - po wyborach – jakie jest pana marzenie?


Nasza Ojczyzna, Wybrzeże Gryfickie i nasze województwo, potrzebuje dzisiaj przede wszystkim  pracy. Mało tego potrzebuje pracy godnie opłacanej, pracy stabilnej.  Nie umów śmieciowych,  nie tymczasowych robót publicznych,  nie udawanych staży.  Polacy potrzebują pracy i płacy realnej.  Musimy uwolnić potencjał wiejskich i miejskich gmin.  Musimy obudzić uśpione powiaty.  Musimy przywrócić przedsiębiorczość i samorządność. Musimy zwolnić  hamulce proceduralne i biurokratyczne. To jest moje marzenie. Jeśli tylko nasi mieszkańcy złożą swój mandat zaufania w moje ręce -  do jego spełnienia będę dążył w Sejmie Najjaśniejszej  Rzeczypospolitej. Jeśli  nasi mieszkańcy, moi sąsiedzi zaufają mi w najbliższych wyborach – gwarantuję ciężką pracę na rzecz naszego Wybrzeża.
Proszę Państwa o głos i zapraszam na wybory parlamentarne w dniu 25 października 2015 r. Grzegorz Burcza  - Lista nr 1 pozycja 11.


Red. Dziękuję za rozmowę.

Komentarze  

Подробнее на сайте: https://newscatch.ru https://newsdone.ru https://allnightnews.ruhttps://stacknews.ru https://newsdeliver.ruhttps://hundrednews.ru https://principalnews.ruhttps://newsentire.ru
https://foremostnews.ru https://newsplain.ruhttps://newsfire.ru
https://bundlenews.ru https://unonews.ruhttps://mirrornews.ruhttps://dashnews.ru
+7 #8 Pedro 2015-10-21 20:23
Gdyby ten Oświęcimski nie trzymał się z tym całym Saciem to pewnie miałby duże szanse na mój głos. Lecz niestety tego faceta nie trawię a przez to że jeden jawnie drugiego popiera mój głos pójdzie na Burczę lub Dziewgucia o tak.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+11 #7 aj 2015-10-21 09:26
Wczorajsza debata pokazała, iż Polsce potrzebny jest odpowiedzialny gospodarz, który zatroszczy się o interesy całej społeczności, a nie tylko jej uprzywilejowanej części. Ludzie mają dość antagonizmów, partyjnych podziałów, nepotyzmu, arogancji władzy wobec obywatela, wiecznych obietnic lepszego jutra. Polacy chcą zmian, dostrzegają, że zaczyna brakować obecnej władzy energii, przedsiębiorczości, nowych pomysłów. Trzeba zbudować płaszczyznę porozumienia i współpracy na rzecz naszej wspólnej ojczyzny. Platforma już na poziomie lokalnym wyklucza z debaty publicznej konkurentów politycznych, wskazuje – wy możecie czuć się bezpiecznie, a w zostaniecie naznaczeni. Tak wygląda władza Platformy– buta, arogancja, pycha, demagogia….!!! Dalej strach pomyśleć!! Może dość już nieudolnych rządów Platformy Obywatelskiej i tych samych ludzi w strukturach gminnych, powiatowych, parlamentarnych? Wyborcy zdecydują, jaka będzie Polska w najbliższych latach.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 #6 obs 2015-10-21 05:02
Cytuję Stefan:
TO jest przyszły starosta

Na staroste wybieraja radni cyli 12 trzeba miec po swojej stronie. Na burmistrza
Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 #5 krzysiek 2015-10-20 20:38
Dobry kandydat ,mądrze mówi , ale jak zostanie posłem , to kto powalczy o te zabrukowane na złość mieszkańcom ,ulice naszego miasteczka ?
Cytować | Zgłoś administratorowi
+13 #4 Alfik 2015-10-20 19:54
Pan Burcza byłby dużo lepszym Starostą niż pan Sać. Pan Burcza powinien odesłać pana Sacia z powrotem na wysokie stanowisko czyli z powrotem na dachy do kładzenia papy. Bo tam najlepiej by się nadawał imho i nie robił nam wstydu na cały kraj jak w przypadku libacji na Gryf Arenie zwanej też Sać Areną.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+5 #3 vertigo 2015-10-20 17:44
Ma Pan mój głos i mojej rodziny. Pozdrawiamy i trzymamy kciuki. Powodzenia.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+11 #2 Sasza 2015-10-20 16:53
Pan Grzegorz jest gwarantem dobrych zmian. To bardzo odpowiedzialny i wrażliwy Człowiek. Niestety mocno "dołowany" przez obecną powiatowo-gminną władzę...
Cytować | Zgłoś administratorowi
+15 #1 Stefan 2015-10-20 10:18
TO jest przyszły starosta
Cytować | Zgłoś administratorowi