Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski

Skąd nagła migracja do Europy? Kto stoi za osłabianiem sojuszy Polski? Co mają do tego Chiny i na co czeka Tusk? 

W 2013 roku chiński prezydent Xi Jiping ogłosił nową ideę największego przedsięwzięcia gospodarczego w historii świata; restaurację Jedwabnego Szlaku, czyli lądowego tranzytu towarowo - pasażerskiego. W założeniach możliwym mogłoby być nawet dotarcie z nad Pacyfiku nad Atlantyk w ciągu 2 dni. Pomysł, delikatnie mówiąc, nie przypadł do gustu Amerykanom, którzy w zasadzie kontrolują wszystkie szlaki morskie. Oczywiście jak przy tak dużej inwestycji, tak i tej dopingują banki, w szczególności niedawno powstały Azjatycki Bank Infrastrukturalno-Inwestycyjny (AIIB). Co zaskakujące do banku przyłączyły się Wielka Brytania i Niemcy (globalni sojusznicy Ameryki). Bank został natomiast zbojkotowany przez USA i Japonię, które już nie raz pokazały swoją siłę w walce cyberwalutą. Tak stało się m. in. w 2012 kiedy to kontrolowany całkowicie przez Stany system rozliczania transakcji bankowych SWIFT odciął od operacji bankowych Iran. Systemu tego używamy również w Polsce. Proszę sobie wyobrazić jakie katastrofalne skutki spotkałyby Polskę, gdyby system raptem ktoś wyłączył jak za pstryknięciem palca. Nie potrzebna by była żadna inwazja militarna. Oczywiście inne mocarstwa nie mogą sobie pozwolić na taki cios względem siebie, to też trwają już prace nad alternatywnym systemem transakcji. Niewidoczny konflikt między supermocarstwami narasta na sile. Jakiś czas temu Chiny wymierzyły kolejny policzek Ameryce, decydując się na oficjalne rozliczanie ropy we własnej walucie - juanie, a nie dolarze jak ma to miejsce na rynkach międzynarodowych. Dociekliwy obserwator powinien także zauważyć, że ten sam ruch tj. sprzedaż ropy za własną walutę, poza dolarem przez Irak i Libię, jakimś dziwnym przypadkiem poprzedził interwencję militarną zachodu w obu wymienionych krajach. 
 
Warto spojrzeć na Euro-Azję z innego jeszcze punktu widzenia. Nowy jedwabny szlak nie jest abstrakcyjnym wymysłem, jest logiczną konsekwencją nadchodzących zmian demograficznych i ekonomicznych. Chiny to największy zasób kapitału ludzkiego  i siły roboczej na świecie. Rosja skupia około 70% najcenniejszych zasobów mineralnych na świecie (nie wliczając oceanów). Niemcy natomiast dysponują technologią i kontrolują rynki zbytu Europy środkowej. Szlak jest na rękę każdemu poza potęgami morskimi jak USA, w których gospodarczym interesie jest osłabianie sojuszu Euro-Azji. Również destabilizacja sytuacji na linii Rosja- Europa po części sprzyja Ameryce. W ocenie wielu politologów jest to też powód, dla którego Ameryka nie garnie się tak chętnie do naciskania na Putina w sprawie Krymu. Jedno jest pewne będący w interesie Euro-Azji jedwabny szlak jest zachwianiem światowej dominacji USA. Co w takiej sytuacji jest po myśli zachodu? Wedle opinii zwolenników teorii imperialnych: słaba, niejednolita, targana konfliktami Europa. Paradoks polega na tym, że władze Unii (nie wszystkich krajów Europy) chcą dokładnie tego samego, powód jest jednak inny. Nic lepiej nie uprawnia zaostrzenia monitoringu sieci i większej kontroli nad mieszkańcami niż zamieszki. Niech ktoś wyjaśni jak to się dzieje, że przy tak starannych kontrolach na lotniskach w strefie Schengen, jednocześnie Unia pozwala na całkowity brak kontroli w napływie mieszkańców z Syrii i innych krajów Afryki Północnej. W ocenie wielu niezależnych obserwatorów dzieje się to za cichym przyzwoleniem polityków zachodnich. Znamienny jest cytat Petera Sutherlanda, szefa UN ds. migracji i zarazem prezesa banku Goldman Sachs International: „Unia Europejska powinna zrobić co w jej mocy, aby zniwelować jedność narodową w krajach członkowskich.” Napływ takiej ilości migrantów do Europy, ze względu na koszty nie byłby możliwy bez wsparcia finansowego tego projektu z zewnątrz. Taniej byłoby ściągać do Unii chociażby Ukraińców, szczególnie z ogarniętych wojną regionów. Sprowadzenie 100 Polaków z Mariupola okazało się „trudne z punktu widzenia prawa międzynarodowego” oraz „byłoby podważeniem sprawowania przez Ukrainę kontroli nad jej terenami” – twierdzi MSZ. Wydźwięk moralny byłby ten sam, a stopień pokrewności etnicznej większy. Jak to się dzieje, że pomimo blisko 3 lat toczonej wojny w Syrii i Libii, sprawa migrantów dla unijnych polityków jest problemem dopiero teraz? Nakłada się tu interes Rosji i Syrii. Oba te kraje łączy silny interes ekonomiczny. Jak wiemy rosyjski Gazprom jest aortą zaopatrującą Europę w gaz. Ameryka natomiast naciska na Syrię by zezwoliła na przeciągnięcie przez swoje terytorium niezwykle witalnej nici kolejne rurociągu (ciągnącego gaz z Kataru -  sojusznika USA), który osłabił by wpływy Gazpromu, czego nie chce Rosja i broni za wszelką cenę pozycji Assada. Stąd też interes aby Syrie zdestabilizować. Dodając do tego niegdysiejsza arabską wiosnę, która wymknęła się z pod kontroli mamy tutaj prawdziwy „kocioł bałkański” 
 
Nie jesteśmy w stanie w żaden skuteczny sposób zweryfikować kogo w zasadzie przyjmujemy. Co ciekawe, a zostało zarazem pominięte przez media w Polsce, nawet Izrael odmówił przyjęcia imigrantów podając za powód niemożność zweryfikowania przez ich służby (MOSAD), osób które miałyby przybyć. Bogate kraje Arabskie również odmówiły, tłumacząc się, że nie mają w swoim systemie prawnym przewidzianych zapomóg… Arabia poza deklaracją wybudowania 200 meczetów dla 800 tysięcy nowych mieszkańców Niemiec, przewiduje wsparcie tylko na wypadek podjęcia natychmiastowej pracy przez imigrantów. Ci z kolei kierują się unikalnym na świecie, bardzo „dostatnim” systemem socjalnym Europy Zachodniej. Jedną z ostatnich ciekawostek jest wypuszczenie przez znanego firmę znanego finansisty George’a Sorosa poradnika dla imigranta, opisującego gdzie najlepiej do Europy zawitać i jak sobie radzić żyjąc na koszt państwa. Poradnik w stylu „life hack”  robi prawdziwą furorę. Można go podsumować zdaniem; zostań obywatelem Europy, miej wpływ na jej losy. Historia uczy, że gdy nie możemy liczyć na dotychczas oddaną grupę wyborców, należy pozyskać nowych. Wiedzą o tym doskonale Angela Merkel jak i Viktor Orban, tych dwoje więcej łączy niż dzieli. Kluczem do sukcesu poparcia Orbana na Węgrzech jest zapewnienie pracy. Węgry to kraj oparty głównie na produkcji dla niemieckich koncernów z branży samochodowej. Układ ten jest wciąż korzystny dla obu stron. Tańsza produkcja dla Niemiec, i stała praca dla Węgrów. Napływ nowej, taniej siły roboczej mógłby ten układ zaburzyć, o czym doskonale wiedzą zarówno Orban i Merkel. W o wiele lepszej sytuacji jest chociażby Słowacja, która gości u siebie potężne koncerny koreańskie. Kto wyjdzie zwycięsko z tej batalii, zapewni sobie dalsze poparcie wyborców. Jak to się ma do Polski?
 
I tuta na białym koniu pojawia się „król” Europy Donald Tusk. Jest to wręcz wymarzona dla niego sytuacja. Były premier ma dwie możliwości i w obu wygrywa. Chcąc ubiegać się o drugą kadencję w strukturach Unii, wystarczy, że pokaże siłę w porozumieniu z Merkel nakazując rozdysponować migrantów po całej Europie. Działa tutaj na zasadzie: wygeneruj problem i rozwiąż go w chwale reflektorów. Nie wspominam nawet o znaczeniu Tuska jako tego, który łaskawie będzie wyciągał z Polski do Unii najwierniejszych członków dawnego rządu, na zasadzie ucieczki znad beczki prochu. Druga możliwość zakłada powrót do Polski. Po kilku latach zawirowania w kraju przy rządach opozycji, Tusk na białym koniu powraca by przejąć elektorat post PO, stać się realną opozycją dla PiS… i wygrać wybory prezydenckie. 
Mirosław Bednarski

Komentarze  

+6 #11 bobek 2015-09-30 11:41
Cytuję korek:
nic nie zrozumialem, czyli niemcy chca emigrantow,wegry nie chca, ale chca niemieckie auta, Merkel chce wegrow i arabow, Tusk chce zostac w unii dlatego pozwala na syryjczykow w Polsce, amerykanie nie chca chinskiego szmalu i dlatego udupili asada,a chinki chcą rosyjskiego pociagu na plaze do Hiszpani wiec klóca sie z hot dogami o miejsce na palzy. Kazdy chce slabej europy i dlatego chca wyruch.... Orbana i Polske. Poprawcie mnie jesli sie myle

dokladnie tak jak mowisz brachu...
Cytować | Zgłoś administratorowi
+9 #10 korek 2015-09-29 14:55
nic nie zrozumialem, czyli niemcy chca emigrantow,wegry nie chca, ale chca niemieckie auta, Merkel chce wegrow i arabow, Tusk chce zostac w unii dlatego pozwala na syryjczykow w Polsce, amerykanie nie chca chinskiego szmalu i dlatego udupili asada,a chinki chcą rosyjskiego pociagu na plaze do Hiszpani wiec klóca sie z hot dogami o miejsce na palzy. Kazdy chce slabej europy i dlatego chca wyruch.... Orbana i Polske. Poprawcie mnie jesli sie myle
Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 #9 MirekBednarski 2015-09-28 10:50
Cytuję Arek:
Jak red. Bednarski napisze artykuł to jest ładnie składnie i na temat :) A u konkurencji to najczęściej czytuję artykuły bez ładu i składu najczęściej z okolic Biblioteki Miejskiej w Gryficach bo tam pewnie ktoś z redakcji mieszka i do tego jest taki leniwy, że nawet nie chce mu się zejść na dół, tylko robi zdjęcia z balkonu i podejmuje tematy typu, że lampa w tej okolicy nie świeci albo, że nietoperz pogryzł szczura ha ha ha

Dziękuję za miłe słowo, niemniej jednak proszę pamiętać, że Temat.info nie jest dla nikogo konkurencją, nigdy do takiej roli nie aspirował (nie jest dziennikiem). Powiedzmy, że zabiega o ambitnego, krytycznego czytelnika.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 #8 krzysiek z Greifenbergu 2015-09-26 21:05
Półpolak Tusk może wrócić do POlski i dostać w r. j ? NIE ! Tu czeka na niego cała masa tych , którzy swoje dzieci widują od święta , bo na co dzień , są one pracownikami Jaśnie Wielemożnej UE i wszyscy sobie bardzo to chwalą ! . Więc czym się przejmujemy - nas Polaków i OJCZYZNY naszej już nie ma /?! / Dawno temu większość zachłysnęła się jewropejskuju uniju - więc teraz -" daremne żale " .
Cytować | Zgłoś administratorowi
+10 #7 Obs 2015-09-25 19:57
Cytuję aha:
Cytuję czytelniczka:
no Panie Redaktorze, to Pan pozamiatał.Czekam na wiecej

nie wiem komu to, bez sensu tekst jak chce to sobie onet poczytam w tych sprawach.

hahahaha pewnie najlepiej nic nie pisac i patrzec w onet jak w kaczą dupe.
Trudny tekst, wielowątkowy, ale jak najbardziej potrzebny oby wiecej takich.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+12 #6 Viking z Gryfic 2015-09-25 17:49
Szkoda, że nie byliśmy solidarni z Węgrami, Słowakami i Czechami.... Jak widać nasz rząd przyczynia się do sprowadzenia niebezpieczeństwa wraz z tak zwanymi uchodźcami. Wystarczy zobaczyć na Szwecję jakie są konsekwencje przyjmowanie imigrantów plus wysoki socjal... Za 20 - 30 lat Szwecja nie będzie taką samą Szwecją o jaką była wiele lat...
Cytować | Zgłoś administratorowi
+14 #5 marian monopolowy 2015-09-25 08:02
Tuska to bym juz do emigrantow nie mieszal. On nie wie co robi w tej unii, po za tym co mu Niemcy każą
Cytować | Zgłoś administratorowi
-14 #4 aha 2015-09-25 06:32
Cytuję czytelniczka:
no Panie Redaktorze, to Pan pozamiatał.Czekam na wiecej

nie wiem komu to, bez sensu tekst jak chce to sobie onet poczytam w tych sprawach.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+6 #3 Tomo 2015-09-25 06:09
wiadomo bylo ze sami z siebie nie jada tutaj, a po bedzie gadac ze badzmy ludzcy, gdzie byli jak trzeba bylo pomoc Polakom?
Cytować | Zgłoś administratorowi
+14 #2 Arek 2015-09-24 14:02
Jak red. Bednarski napisze artykuł to jest ładnie składnie i na temat :) A u konkurencji to najczęściej czytuję artykuły bez ładu i składu najczęściej z okolic Biblioteki Miejskiej w Gryficach bo tam pewnie ktoś z redakcji mieszka i do tego jest taki leniwy, że nawet nie chce mu się zejść na dół, tylko robi zdjęcia z balkonu i podejmuje tematy typu, że lampa w tej okolicy nie świeci albo, że nietoperz pogryzł szczura ha ha ha
Cytować | Zgłoś administratorowi