Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski
Ale jak to po? To pytanie nabiera nowego brzmienia w kontekście matowego sporu o dopuszczalność sprzedaży  środków antykoncepcji „awaryjnej”. Pomijając  pełne frazesów półśrodki miejmy odwagę chwycić ten temat niczym Kozak Tatarzyna.
Od kilku dni jednym z głośniejszych tematów, poruszanych przez ogólnopolskie media jest antykoncepcja awaryjna oraz jej ewentualna dostępność bez recepty. O tym, czy jej zakup powinien być regulowany czy też nie wypowiadały się przeróżne środowiska. Najważniejszy jednak powinien być głos dorosłych i odpowiedzialnych osób, które podejmują świadome życie seksualne. Ani pan w sutannie, który udaje że nie wie co to seks ani pani która nie nosi szpilek bo to uwłacza jej inteligencji nie są rozsądnymi stronami w tym sporze. Ich postrzeganie świata jest zgoła inne niż najczęstszych konsumentek tej tabletki. Dodatkowo, no przepraszam ale ksiądz w ogóle będzie kiedykolwiek musiał ją kupować? Bo wg jego systemu wartości i sposobu życia nie powinien nigdy nawet musieć dokładnie wiedzieć PO czym trzeba ją zażyć.  
 
Zacznijmy jednak od wytłumaczenia na czym działanie owej tajemniczej „sługi szatana” lub „możliwości wyboru” polega. Dodatkowo przyda się obalić najważniejszy z mitów, które narosły wokół ellaOne (bo tak nazywa się dopuszczona do sprzedaży bez recepty tabletka). 
Tym straszakiem jest zdanie: antykoncepcja postkoitalna to środki wczesnoporonne. 
Jest to całkowita nieprawda. Tabletki, stosowane po współżyciu nie dopuszczają do zagnieżdżenia się jajeczka lub zatrzymują owulację. ellaOne wpływa na aktywność progesteronu przez co zatrzymuje uwalnianie komórki jajowej przez jajniki. Zmienia też podłoże w macicy dzięki czemu nawet, jeżeli dojdzie do owulacji i zapłodnienia to jajeczko nie zagnieździ się w macicy. Wszystkie informacje można przeczytać w ulotce dołączonej do leku a także zamieszczonej w Internecie (gdyby tylko każdy, kto zabiera głos w tej dyskusji wpisał w Google „ellaOne ulotka” i kliknął w pierwszy link…). Według WHO ciąża rozpoczyna się od zagnieżdżenia się jajeczka a antykoncepcja działa do tego momentu. „ellaOne można zastosować do 120 godzin (5 dni) po odbyciu stosunku płciowego bez zabezpieczenia lub w przypadku, gdy zastosowana metoda antykoncepcji zawiodła.” Są więc to środki antykoncepcyjne a nie wczesnoporonne.
Na temat sprzedaży antykoncepcji awaryjnej grzmią również farmaceuci. A to że klauzula sumienia, że dziewczęta będą łykać jak cukierki… Po pierwsze nawet, jeżeli jakaś 16-latka (pigułki nie można sprzedawać osobom poniżej 15. roku życia) zechce faszerować się tym specyfikiem to raczej nie pozwolą jej na to fundusze. To nie paczka Tic – Taców, nie kosztuje 2 zł. Cena EllaOne to koło 130 zł. Dodatkowo, jak jest napisane w ulotce, wśród częstych (1-10 pacjentów na 100) działań niepożądanych występuje szereg dolegliwości, które bynajmniej przeoczy rodzic, od którego dostajesz kieszonkowe.  Są to mdłości, bóle głowy, wahania nastrojów, ból brzucha oraz wiele innych. 
A co do klauzuli sumienia farmaceuty…. No cóż, pracowałam kiedyś w pizzerii. Równie kuriozalne byłoby, gdybym powołując się na klauzulę sumienia odmówiła sprzedaży frytek dziecku o wadze co najmniej przekraczającej normę. W pracy jesteśmy zobowiązani wykonywać nasze obowiązki najlepiej jak potrafimy i na tyle dobrze, na ile pozwalają nam na to warunki stworzone przez pracodawcę. Katolikiem można być w domu. W pracy jesteś specjalistą. Jeżeli chcesz w pracy być specjalistą-katolikiem to zapraszam do seminarium. 
 
Stosowanie tabletek typu ellaOne powinno być awaryjne. Powinno iść też w parze z zakrojoną na szeroką skalę edukacją. Na naukę na ten temat jednak nie ma co liczyć, ostatecznie w Polsce szwankuje nawet podstawowa edukacja seksualna. O tym, skąd się biorą dzieci i że nie zawsze biorą się z miłości młodzi ludzie dowiadują się często dopiero na własnej skórze.  Chciałabym, żeby podejmowali oni bardziej świadome decyzje, żeby byli w stanie sobie wyobrazić że ciąża to nie najgorszy z możliwych po stosunku bez zabezpieczenia scenariuszy. 
Na zakończenie apeluję i namawiam: myślcie przed a nie PO! A jeżeli coś nie wyjdzie i stoicie przed tym, często dramatycznym, wyborem (nie wnikam w sumienie poszczególnych jednostek, ostatecznie dla kogoś może to być cud albo znak od stwórcy) to istotnie jest to, że możecie go dokonać samodzielnie. Ostatecznie to nie Bóg z pomocą ginekologa wychowa wasze dziecko. 

Komentarze  

-7 #5 wolnommyśliciel 2015-02-05 17:21
ojarać się . spić , pzrespać i kupić tabletkę .
Cytować | Zgłoś administratorowi
-14 #4 myślcie przed , a nie PO 2015-01-25 22:31
W pracy jestem specjalistą - zawodowym mordercą . Pani autorka dużo wie i mądrze pisze o w/w tabletce , ale o sumieniu katolików to już raczej chyba wie niewiele albo nic - " katolikiem można być w domu " . A w pracy u Pani to już nie ! Broni tej tabletki atakując księży , katolików , Kościół w całości . Pizzę sprzedała tak jak diler sprzedaje narkotyki , a płatny morderca zabija - bo taką ma pracę . No tak , człowiek / szczególnie wierzący / i jego sumienie w pracy gdziekolwiek znaczenia nie mają . TRZEBA SPRZEDAWAĆ ! Tabletki też .
Cytować | Zgłoś administratorowi
+16 #3 Ola 2015-01-25 17:24
Cytuję Roger:
To co dzieje się w Polsce w ostatnich latach to jakiś koszmar.

A co tu jest koszmarnego? Transplantacje, eutanazja czy to ze ktos chce miec mniej problemow w nabyciu leku który uniemozliwi zajscie w ciązę w sytuacji ktora nie miala na celu wlasnie tej ciazy. Od wiekow kobiety sobie jakos radzily niech teraz będzie to jawną edukacją prowadzona przez kompetentne osoby połączone z brakiem sankcji prawnej. Są takie sytuacje w zyciu które wymykaja sie bialo-czarnemu pojmowaniu swiata
Cytować | Zgłoś administratorowi
+11 #2 Roger 2015-01-25 11:50
To co dzieje się w Polsce w ostatnich latach to jakiś koszmar.
Cytować | Zgłoś administratorowi
+13 #1 Radek 2015-01-25 11:02
pytanie czemu tylko jedna marka dostala zezwolenie. a juz escapelle nie. Wszystko szyte grubymi nićmi.
Cytować | Zgłoś administratorowi