Nowości
Uwaga: Portal niebawem przejdzie gruntowną przebudowę. Będzie wiązało się to z przerwą w funkcjonowaniu.
PKO Bank Polski

O przyczynach aktualnych spadków cen paliwa w kontekście polityki międzynarodowej.

 
Подробнее на сайте: http://live-medicine.ru http://medicine-plus.ruGo to top of pagehttp://free-health.ruhttp://pilot-in2it.ruhttp://mellmo.ruhttp://german-medicine.ruhttp://begin-travel.ruhttp://natural-treatment.ruhttp://firstmedicine.ruhttp://rich-health.ruhttp://more-health.ru http://grand-business.ruhttp://free-medicine.ruGo to top of pagehttp://grand-medicine.ruhttp://israeli-medicine.ru W środę za baryłkę ropy płacono 64 dolary, gdzie jeszcze pół roku temu ta cena wynosiła grubo ponad 100 dolarów. Od czerwca tego roku cena ropy na międzynarodowych rynkach sukcesywnie spada. Chyba wszyscy z zadowoleniem przyjęliśmy cenę litra paliwa, gdzie chociażby ropa w Gryficach spadła poniżej 5 zł. Czy to jakiś oszałamiający sukces polskich władz czy też zapotrzebowanie na czarne złoto zmalało? 
 
Jeśli uświadomimy sobie, że ropa to nie tylko paliwo ale też kilkadziesiąt tysięcy grup produktów na które obecnie nie ma zamiennika, zrozumiemy, że jest to produkt którego popyt nie może być elastyczny. Bez względu na to ile wynosi aktualna cena, niemożliwym jest przełożenie jego zakupu na później. Jeśli chodzi o produkcję ropy, obok klasycznego wydobycia mamy wydobycie z łupków gdzie w ostatnich trzech latach piorunujący skok wykonały nie kto inny jak Stany Zjednoczone stając się największym producentem ropy na świecie, pokonując nawet Arabię Saudyjską. Dla Ameryki sytuacja nie wygląda jednak tak różowo jak by się wydawało. O ile sprzedaż ropy stale rośnie o tyle produkcja z łupków jest o wiele bardziej kosztowna i opłacalna jedynie przy cenie ropy na poziomie 100 dolarów za baryłkę minimum. Jeśli cena spadnie, projekty wydobywcze oparte o technologię pozyskiwania z łupków przestają być rentowne. Mamy więc do czynienia z jednej strony z próbą Arabii Saudyjskiej postawienia się USA by wykończyć konkurencję łupkową, z drugiej natomiast jest to pokłosie konfliktu między Rosją i USA gdzie najskuteczniejszym narzędziem nacisku jest właśnie cena ropy. Rosja swoje wpływy do budżetu w głównej mierze opiera o dochody ze sprzedaży ropy. Straty jakie ponosi przy aktualnej cenie surowca są też bezpośrednią przyczyną ustępstw Putina w kwestii Ukrainy. 
 
Arabia Saudyjska to gracz o podwójnej roli. Będąc członkiem OPEC – międzynarodowej organizacji odpowiedzialnej za 40% światowej produkcji ropy pełni w niej rolę tzw. „swing producera” tj. regulatora cen ropy zmniejszając bądź zwiększając jej podaż tak aby wahania ceny przynosiły w miarę równomierne zyski. Co ciekawe od lat Arabia pod rządami Saudów funkcjonowała dzięki poparciu amerykanów. Gdyby nie ów wsparcie kraj ten byłby najpewniej w rękach radykalnych grup religijnych nie uznających monarchii. Sugeruje to, że aktualny kurs jest raczej chwilowym trendem niż zmianą kierunku polityki tego kraju. Posiadając ogromne rezerwy Arabia jest w stanie pozwolić sobie na okresową nadprodukcję, choć podaż na tak wysokim poziomie jest też dla niej problem, gdyż grozi to rozpadem OPEC, tym samym utratą wpływów nad polityką cenową ropy. Dlaczego rozpad? W skład OPEC wchodzą takie kraje jak Wenezuela, Ekwador, Iran czy Libia ich budżet jest niemal uzależniony od wysokich cen ropy. Wenezuela i Ekwador w chwili obecnej stoją na granicy bankructwa. Kraje te w większości nie uchodzą też za sojuszników USA, które wraz ze swoimi sojusznikami w Zatoce Perskiej jak Emiraty, Kuwejt, Katar są wstanie przetrzymać ten okres w imię korzyści o których opinia publiczna najprawdopodobniej wcale nie musi być poinformowana. Jedno jest pewne sytuacja ta nie będzie wieczna, dla wszystkich jest opcja przejściową nikt bowiem na dłużą metę na niej nie zyskuje. Nikt poza jednym państwem – Chinami. Kraj ten od lat importuje tankowcami więcej ropy niż EU razem wzięta, a rok temu pokonał pod względem importu dziennego USA importując 3.7 miliona baryłek dziennie w stosunku do 3.5 miliona pochodzących z importu w USA. Obniżka ceny ropy o 10% to dla Chin ok. 0.15% wzrostu PKB. Pod koniec lipca OPEC podjęła decyzję o utrzymaniu podwyższonej produkcji ropy, decyzja ta była zasługą wpływom Arabii. Można domyślić się, że nie wszyscy członkowie OPEC przyjęli ją z zadowoleniem. Niedługo po tym media obiegła informacja o zacieśnianiu współpracy miedzy Rosją i Chinami, nie jest to przypadek, tak samo jak możliwe będzie w niedalekiej przyszłości zmniejszenie znaczenia OPEC i utworzenie organizacji alternatywnej, jednak przychylnej sugestiom Rosji i Chin a nie USA. Jak to się odbije na nas? Stabilizacja cen w języku producentów ropy to podwyżka cen. Stabilizacja to porozumienie na linii Rosja - USA w kwestii Ukrainy, to też zmiana decyzji Arabii Saudyjskiej, lub informacja o zakończeniu strategicznych projektów łupkowych w USA. A jak to się przekłada na rynek Polski? Problem w tym, że u nas cena samego surowa to zaledwie 46% ceny którą płacimy w kasie na stacji. W większym stopniu cenę tę normują podatki paliwowe i akcyza. Wydaje się, że do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych rząd nie zdecyduje się na niepopularne posunięcia podatkowe. Konflikt w OPEC jednak trwa a z obecnej ceny paliwa żaden producent zadowolonym nie jest. 
 
Źródła: 
www.peakprosperity.com
www.douglas-wetwood.com
http://www.wsj.com/articles/SB10001424127887324755104579073283948517714
  
 

Komentarze  

+2 #5 gg 2014-12-18 19:18
Gaz w Gryficach 2.77 a w Trzebiatowie 2.49

śmiech
Cytować | Zgłoś administratorowi
+4 #4 Kimono 2014-12-17 16:06
w Szczecinie po 4,50 w Gryficach 4,90 bo Gryfice bogate... Takie miasto specyficzne, że każdy chce z każdego skórę zedrzeć.
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #3 Pietras 2014-12-16 22:44
Ciekawa odmiana, czyżby zmiana zainteresowań?
Cytować | Zgłoś administratorowi
0 #2 Foka 2014-12-15 20:00
Mnie ta sytuacja nie smuci ani trochę ^^
Cytować | Zgłoś administratorowi
+1 #1 Olo 2014-12-15 10:09
po nowym roku ropa wróci pewnie ponad 5 zł
Cytować | Zgłoś administratorowi